Zdrowie
Na początek - ogólny stan zdrowia. Tak jak należy dbać o dobry stan techniczny auta, tak samo trzeba dbać o nasz "stan techniczny".
Należy dbać o swoją kondycję fizyczną i psychiczną. Musimy posiadać sprawność fizyczną wystarczającą do przeprowadzenia sprawnej ewakuacji bądź przygotowania się do stanu kryzysowego.
Jeśli mamy problemy zdrowotne wymagające porady specjalisty bądź przeprowadzenia jakichś zabiegów medycznych - nie należy z tym zwlekać. W razie stanu wyjątkowego nie będzie na to czasu, a być może i możliwości. Wtedy nawet błahy ból zęba stanie się poważnym problem, wpływającym na nasz dobrostan. Nie wspominając o tym, że nieleczony ząb może doprowadzić do bardzo poważnych powikłań.
Kupka i siusiu
Podobno średnio wydalamy 1,5 litra moczu i pół kilograma odchodów dziennie. Teraz to pomnóżmy przez liczbę domowników i dni.
Jeśli działa kanalizacja to nie ma problemu. Gorzej, gdy wyłączą wodę.
Jeśli mieszkasz w we własnym domu - zbuduj po prostu latrynę - wykop dół, przynajmniej 20 metrów od źródła wody np. studni, jeśli masz takowe, zabezpiecz jego brzegi, żeby użytkownik nie wpadł, wbij dwa paliki, przeciągnij przez nie linę, tak by korzystający w pozycji kucnej miał się czego przytrzymać.
Po skorzystaniu sypnij kilka garści ziemi, trocin czy wapna palonego (zwanego równiesz wapnem niegaszonym).
Krótka dygresja chemiczna, która może się przydać:
wapno palone - zwane wapnem niegaszonym, to inaczej tlenek wapnia CaO; bardzo żrąca subtsncja, która w zetknięciu z wodą generuje bardzo dużo ciepła; tę właściwość wykorzystywało się w chemicznych podgrzewaczach konserw starszego typu i ty też możesz to wykorzystać, o ile masz dostęp do wapna palonego; można używac do zasypowania nieczystości czy zwłok;
wapno gaszone - to wynik reakcji wapna palonego z wodą; biała papka wodorotlenku wapnia Ca(OH)2; również żrąca; można użyć do zasypywania nieczystości czy zwłok;
wapno chlorowane - to nazwa zwyczajowa podchlorynu wapnia; Ca(ClO)2; substancja używana do dezynfekcji wody; silny utleniacz, który zmieszany z niektórymi substancjami organicznymi (np. glikolem etylenowym) powoduje ich zamozapłon, więc można użyć do rozniecania ognia;
Jeśli mieszkasz w bloku albo krępuje cię korzystanie z dołka we własnym ogórdku - możesz korzystać z muszli klozetowej nawet przy braku wody.
Przyklej pod deską klozetową torbę foliową, a po skorzystaniu wsyp trochę pochłaniacza typu trociny, wapno palone czy nawet popiół, zawiń i wynieś.
No właśnie - gdzie wynieść?
I tu znówu wkracza plastikowe wiadro z marketu budowlanego, 15-20 litrów. Wyłóż je dużą mocną torbą foliową i tam wynoś zawartość miski klozetowej. Nie muszę chyba wspominać, że to wiadro powinno mieć pokrywkę?
Gdy wiadro się zapełni - wynieś je. Gdzie? Do miejśca, które jest na to przeznaczone - rowu, wykopanego zawczasu dołu czy innego miejsca wskazanego przez jakieś służby porządkowe. Jeśli nie ma takiego punktu
- użyj np. kubła na śmieci, również przesypując go co jakiś czas jakimś pochłaniaczem czy środkiem dezynfekującym.
W ostateczności albo gdy korzystanie z sedesu jest niemożliwe - pozostaje wiadro z przymocowaną deską sedesową.
W ostatecznej ostateczności, gdy nie masz wiader, toreb, trocin, popiołu, piasku, żwirku do kociej kuwety, nie możesz wyjść za potrzebą na zewnątrz - przypomnij sobie opowieść Kapuścińskiego o lotnisku w Rosji, gdzie odwołano wszystkie loty i setki ludzi koczowały na lotnisku przez kilka dni. Co zrobili? Wybrali jedno pomieszczenie na toaletę i tam załatwiali dwójkę, stopniowo pokrywając podłogę dywanem ekskrementów. Trudne czasy wymagają trudnych decyzji.
Gdy już załatwimy co należy, trzeba sobie wytrzeć to i owo. Oprócz papieru toaletowego idealne są wilgotne chusteczki. Pozwalają zachować dłużej czystość.
A jeśli nie mamy komfortu posiadania papieru toaletowego czy wilgotnych chusteczek? Zwłaszcza w plenerze?
Wtedy używamy czegokolwiek - szmat, gazet (należy je porządnie wytarmosić przed użyciem, zwłaszcza te kolorowe magazyny), patyków, liści (tylko nie pokrzywy), korę drzew, śnieg, nawet gładkich kamieni.
W trudnych sytuacjach higieniczych dobrze jest stosować zasadę ludów pustyni - nie używajmy tej samej ręki do jedzenia i do podcierania się.
Ręce umyte?
Po skorzystaniu z toalety bezwzględnie trzeba zdezynfekować ręce. Zwłaszcza, jeśli jesteśmy w większej grupie.
Do tego idealnie nadaje się płyn do dezynfekcji np. 70% etanol czy 60% izopropanol w sprayu, albo miska z wodnym roztworem związków chloru - np. domowy wybielacz w ilości łyżki stołowej na 4 litry wody. W każdym razie - roztwór musi mieć intensywny zapach chloru.
W sytuacjach awaryjnych bądź plenerowych użyj tego co masz pod ręką - ziemi, piasku, liści, intensywnie pocieraj tym ręce, przynajmniej przez 30 sekund.
A czy umiesz dobrze umyć ręce wodą i mydłem?
Dobrze namydlij, starannie umyj wierzch dłoni, każdy palec z osobna, przestrzenie między palcami i pod paznokciami (generalnie dobrze jest mieć krótkie paznokcie). Potem spłucz dobrze mydliny, zdezynfekuj dłonie i osusz na powietrzu. Lepiej ich w nic nie wycierać, bo nie wiadomo, kto i co sobie tym wycierał przed tobą.
A może kąpiel?
Jak umyć ciało bez prysznica i wanny?
Prysznic można zrobić z 5-litrowej butli po wodzie czy nawet podziurkowanej dużej torby foliowej, a jeśli nie mamy za dużo wody - trzeba się umyć ręcznikiem.
Zagotuj ćwierć litra wody (ilośc na jedną osobę), zanurz ręcznik w garnku - niech dobrze namoknie wodą i chwilkę się pogotuje. Wyjmij ręcznik i gdy jest ciepły na tyle, żeby nie parzył - umyj nim całe ciało, zaczynając oczywiście od twarzy i głowy.
Przed ponownym użyciem ręcznik trzeba uprać lub dobrze wydezynfekować np. wysuszając na mocnym słońcu.
Inne potrzeby
Robiąc zapasy, pamiętaj o potrzebach wszystkich domowników, wszystkich płci. Mam tu na myśli środki higieniczne dla kobiet. Muszą mieć odpowiedni zapas podpasek, tamponów, wkładek, kubeczków menstruacyjnych czy czego używają. W ostateczności - waty, jak za komuny.
Krótkie włosy i paznokcie pozwalają lepiej dbać o higienę, mniej zużywa się cennej wody na ich pielęgnację i zmniejszają ryzyko złapania wszy czy innych sympatycznych stworzeń.
Dbaj o czystość naczyń. W najgorszym razie szoruj je piaskiem, a najlepiej miej trochę naczyń i sztućców jednorazowych. Najlepiej drewnianych czy tekturowych - idelane na rozpałkę.
Utylizacja zwłok
Może się zdarzyć, że trzeba będzie pozbyć się zwłok.
Idealnie, gdy zwloki można przekazać odpowiednim służbom albo je skremować (potrzeba dużo cennego paliwa).
Pół biedy jeśli można je zakopać w ogóródku czy na skwerze. Grób powinien mieć rozmiary 200 cm na 90 cm na 150 cm głębokości, ale jeśli nie masz takich możliwości - wykop ile możesz, a mogiłę zabezpiecz kamieniami czy gruzem, usyp nad nią dodatkową warstwę ziemi, którą koniecznie udepcz.
Ostatecznie nakryj zwłoki jakąś folią czy płachtą materiału, przyciśnij kamieniami, żeby utrudnić dostęp muchom i innej faunie cmentarnej.
Jeśli nie masz możliwości wyniesienia i pochowania zwłok, włóż je do dużych workow na śmieci lub owiń szczelnie folią stretch i wynieś na balkon (o ile jest chłodna pora roku) lub do nieużywanego pomieszczenia (im chłodniejsze i suche tym lepiej).
W razie zabrudzenia się wydzielinami czy wydalinami ze zwłok, dokładnie się umyj i zdezynfekuj. Tak samo zrób z miejscami, gdzie zwłoki przebywały. Przy oporządzaniu zwłok, używaj rękawiczek i maseczki, jeśli to możliwe.